Co zrobic gdy
CO ZROBISZ W NAGŁEJ SYTUACJI
Wypadek samochodwowy
Wypadek drogowy lub kolizja nie są zdarzeniami, które można przewidzieć, ale można się na nie wcześniej w pewien sposób przygotować, przynajmniej w takim stopniu, aby nie tracić głowy na miejscu zdarzenia i nie popełnić przy tym masy błędów, które mogą nas kosztować sporo nerwów i pieniędzy.
Warto pamiętać o tym, że w ogólnych warunkach ubezpieczeń zapisane są czynności, które powinniśmy wykonać, oraz to czego nam robić nie wolno po wypadku lub kolizji. Jeżeli nie zastosujemy się do określonych zasad, zakład ubezpieczeń może nam odmówić wypłaty odszkodowania lub zmniejszyć jego wysokość.
Co zrobić najpierw?
Przede wszystkim powinniśmy pamiętać o zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i zapobieżeniu powiększaniu się szkody. Miejsce wypadku należy oznaczyć poprzez ustawienie trójkąta ostrzegawczego i włączenie świateł awaryjnych. Jeżeli jesteśmy uczestnikami kolizji, naszym obowiązkiem jest bezzwłoczne usunięcie pojazdu na pobocze, tak aby nie utrudniał on ruchu innym pojazdom. Jeżeli zdarzył się wypadek drogowy, a więc są ofiary śmiertelne lub osoby ranne, musimy pamiętać, że nie wolno nam ruszać pojazdów, a mamy obowiązek zadbać o to, by poszkodowanym udzielono pomocy lekarskiej.
WAŻNE:
Wysiadając z pojazdu należy wyjąć kluczyki, ponieważ stłuczka mogła zostać celowo zaaranżowana przez złodzieja, który wskoczy do pojazdu i odjedzie.
W przypadku stłuczki lub niegroźnego wypadku, nie trzeba wzywać policji, ale należy napisać wspólne oświadczenie z miejsca zdarzenia.
Wezwanie policji jest konieczne, jeżeli:
* w zdarzeniu zostały poszkodowane osoby
* została wezwana straż pożarna lub pogotowie
* zostało popełnione przestępstwo (np. jeden z uczestników zdarzenia jest pod wpływem alkoholu)
* któryś z uczestników zdarzenia nie posiada dokumentów lub nie posiada ważnego ubezpieczenia OC
Zaleca się wezwanie policji w sytuacji, gdy nie jest jasne kto jest sprawcą zdarzenia.
WAŻNE:
Warto mieć w samochodzie druk oświadczenia o zdarzeniu drogowym, w którym można opisać przyczynę wypadku, zakres spowodowanych szkód oraz dokładne dane osób, które stały się bezpośrednimi uczestnikami kolizji. Takie oświadczenie, podpisane przez uczestników kolizji, ułatwi uzyskanie odszkodowania od zakładu ubezpieczeń.
W razie ubiegania się o odszkodowanie po wypadku lub stłuczce, zakład ubezpieczeń będzie wymagał od nas:
* danych dotyczących pojazdu,
* danych dotyczących kierującego pojazdem,
* numeru polisy,
* nazwy i adresu zakładu ubezpieczeń, z którym właściciel pojazdu ma podpisaną umowę ubezpieczenia.
Jakie informacje musi zawierać oświadczenie o okolicznościach zdarzenia?
* dokładny opis miejsca zdarzenia (np. ulica i nr domu, skrzyżowanie),
* dane identyfikujące auta (numery rejestracyjne),
* dokładne dane kierowcy (imię, nazwisko, adres, PESEL, kategoria prawa jazdy ),
* data, numer i organ wydający prawo jazdy,
* numer polisy i nazwę ubezpieczyciela,
* opis uszkodzeń samochodu/ów,
* wskazanie w oświadczeniu, kto ponosi winę za zdarzenie (wskazanie winnego wypadku nie zawsze może być zgodne z rzeczywistym stanem. Niekiedy nie wszystkie okoliczności wypadku są oczywiste, dlatego w razie jakichkolwiek niejasności warto jest wezwać policję)*
* szkic sytuacyjny, z zaznaczonymi pasami ruchu, znakami drogowymi, ustawieniem pojazdów przed i po kolizji (uwaga - niedokładny szkic może zostać wykorzystany przez ubezpieczyciela jako dowód stwierdzający, że „sprawca” jednak nie jest winny),
* o zdarzeniu natychmiast trzeba zawiadomić telefonicznie ubezpieczyciela (wymagają tego niektóre firmy),
* warto sporządzić zdjęcia z miejsca kolizji oraz spisać dane świadków (pomoże to w ewentualnym sporze z ubezpieczycielem).
* Wezwanie policji w razie sporu:
* jeśli kierowcy nie mogą dojść do porozumienia, kto zawinił, sprawca nie ma polisy OC lub jest pijany, należy wezwać policję,
* funkcjonariusze ustalą winnego zdarzenia i mają obowiązek ukarać go mandatem. Uwaga ! Rozstrzygnięcie policji nie jest wiążące dla ubezpieczyciela, to tylko kolejny dowód w sprawie,
* funkcjonariusze sporządzą notatkę służbową, w której znajdą się wszystkie dane kierujących, biorących udział w kolizji. Na prośbę poszkodowanego powinni mu przekazać dane sprawcy,
* jeżeli sprawca nie zgadza się z oceną policjantów, ci muszą skierować wniosek rozstrzygnięcie sporu do Sądu Grodzkiego.
Co dalej?
W razie wypadku nie wolno nam dokonywać jakichkolwiek zmian w pojeździe. Jedynym wyjątkiem może być konieczność dokonania zmian w celu kontynuowania dalszej bezpiecznej jazdy. Nie można również dokonywać naprawy, ani korzystać z pomocy niezależnego rzeczoznawcy, jeśli wcześniej nie zostały przeprowadzone oględziny pojazdu przez przedstawiciela zakładu ubezpieczeń.
Po zdarzeniu drogowym powinniśmy jak najszybciej powiadomić naszego ubezpieczyciela, jednak nie może nastąpić to później niż w terminie określonym w ogólnych warunkach ubezpieczeń (zwykle 5-7 dni).
Jeśli wypadek miał miejsce za granicą:
Powinniśmy powiadomić zakład ubezpieczeń niezwłocznie po powrocie do kraju. Niektóre zakłady ubezpieczeń wymagają, aby w razie zdarzenia, które miało miejsce poza granicami kraju, powiadomić miejscową policję lub inne właściwe organy ścigania.
Co z odszkodowaniem?
Chcąc uzyskać odszkodowanie od zakładu ubezpieczeń musimy zastosować się do obowiązującej procedury. Przede wszystkim należy zgłosić szkodę na piśmie na obowiązującym druku zgłoszenia szkody. Zakład ubezpieczeń będzie wymagał od nas przedstawienia posiadanych dowodów dotyczących zaistnienia szkody, danych dotyczących uczestników zdarzenia i poniesionych kosztów. Aby ubezpieczyciel mógł ustalić rozmiary szkody należy ułatwić działanie wszelkim jego przedstawicielom lub służbom działającym na jego zlecenie. Musimy również umożliwić ubezpieczycielowi uzyskanie oświadczeń i niezbędnych informacji od osoby korzystającej z pojazdu podczas powstania szkody.
Jako klienci zakładu ubezpieczeń mamy prawo do terminowego otrzymania odszkodowania, a więc w terminie 30 dni od zgłoszenia szkody.
Pamiętajmy o tym, że decyzja zakładu ubezpieczeń o wysokości wypłaconego odszkodowania, albo o odmowie jego wypłacenia nie jest ostateczna. Zawsze mamy prawo odwołać się od tej decyzji do zakładu ubezpieczeń, a w razie niezadowolenia z ostatecznej decyzji zakładu – do sądu. Ponadto obecnie na rynku polskim działają już firmy, które zajmują się fachową pomocą poszkodowanym w wypadkach drogowych. Ich działanie polega na sprawdzeniu prawidłowości wypłacenia odszkodowania lub zasadności odmowy i poprowadzeniu dalej sprawy za klienta.
Z oświadczeniem o winie (ewentualnie danymi sprawcy), kierujący powinien udać się do firmy, w której jest ubezpieczony sprawca. Poszkodowany wybiera, do którego oddziału się zgłosi.
* w przypadku OC poszkodowany ma na to teoretycznie 3 lata. Nie należy jednak zwlekać ze zgłoszeniem szkody,
* jeśli sprawca nie miał polisy OC, poszkodowany może zgłosić się do jakiegokolwiek oddziału firmy prowadzącej likwidację szkód z OC, najlepiej jednak zgłosić się do własnego ubezpieczyciela. Ten ma obowiązek zając się sprawą. Odszkodowanie zostanie wypłacone przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Ten następnie wystąpi do sprawcy o zwrot wypłaconego odszkodowania oraz dodatkowo nałożymy karę za brak ubezpieczenia,
* jeżeli sprawca jest osobą poruszającą się autem zarejestrowanym za granicą, o wypłatę odszkodowania należy zwrócić się do przedstawiciela jego ubezpieczyciela w Polsce. Można go ustalić w Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych lub na stronie internetowej (www.pbuk.com.pl) . Jeśli okaże się, że takiego przedstawiciela nie ma lub nie wiadomo, gdzie jest ubezpieczony sprawca, należy zgłosić się do PZU lub Warty,
* w przypadku uszkodzeń samochodu sprawcy, nie może on liczyć na wypłatę odszkodowania z OC, dostanie pieniądze jedynie, jeśli ma wykupione AC.
Do czasu zgłoszenia szkody i obejrzenia auta przez rzeczoznawcę nie można go naprawiać. Jeśli kierowca rozpocznie naprawę, trudno będzie udowodnić, które elementy zostały uszkodzone i ile w związku z tym należy się odszkodowania.
* w przypadku OC ubezpieczyciel ma 30 dni na wypłacenie odszkodowania. Może ten termin przedłużyć o kolejne 60 dni, jeśli sprawa jest trudna i trzeba dokładnie sprawdzić, jak doszło do kolizji ( firmy asekuracyjne często korzystają z tego drugiego rozwiązania),
* w przypadku AC ubezpieczyciel ma 30 dni na wypłacenie pieniędzy.
Naprawa samochodu:
* dopiero po przyznaniu odszkodowania można naprawiać auto. Jeśli podczas przywracania pojazdu do stanu sprzed stłuczki okaże się, że koszt przekracza przyznaną rekompensatę, właściciel powinien zgłosić się do ubezpieczyciela o ponowną wycenę i podwyższenie odszkodowania. Podstawą do tego powinny być faktury za wykonaną naprawę,
* jeśli auto jest mocno rozbite, a koszt naprawy przewyższa 100% wartości pojazdu przed zdarzeniem w przypadku OC lub 60-80% w przypadku AC, ubezpieczyciel może uznać to za szkodę całkowitą. Wtedy wypłaca odszkodowanie pomniejszone o wartość wraku,
* jeśli kierowca nie zdecyduje się na naprawę auta, ubezpieczyciel może wrak wykupić lub pomóc w jego sprzedaży.
Ubezpieczenie a odszkodowanie:
ZA CO PŁACI SPRAWCA?
Poszkodowany może domagać się odszkodowania z OC sprawcy za:
* szkody, których następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia,
* uszkodzenia powstałe przy wsiadaniu do pojazdu mechanicznego i wysiadania z niego,
* szkody związane bezpośrednio z załadunkiem i rozładunkiem pojazdu,
* szkody, które spowodował pojazd sprawcy podczas zatrzymania, postoju lub garażowania,
* badania techniczne po naprawie samochodu (jeśli został zabrany dowód rejestracyjny),
* holowanie uszkodzonego auta.
KIEDY POSZKODOWANY PŁACI SAM?
Poszkodowany nie dostanie odszkodowania (może wystąpić jednak z pozwem cywilnym) z polisy sprawcy za:
* zniszczone przedmioty w aucie poszkodowanego: gotówka, biżuteria, papiery wartościowe itp.,
* bezpośrednio związane z kolizją lub wypadkiem zanieczyszczenia lub skażenia terenu należącego do poszkodowanego,
* uszkodzenia auta, jeśli w zdarzeniu brały udział dwa pojazdy tego samego właściciela lub współwłaściciela, a on był poszkodowany.
Ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie poszkodowanemu, ale następnie wystąpi o zwrot pieniędzy do właściciela polisy OC, kiedy ten:
* wyrządził szkodę umyślnie lub w stanie po użyciu alkoholu albo pod wpływem środków odurzających, substancji psychotropowych,
* wszedł posiadanie pojazdu w skutek popełnienia przestępstwa, np. kradzieży,
* zbiegł z miejsca zdarzenia,
* nie miał uprawnień do kierowania pojazdem.
NIEWINNY, ALE ZAPŁACI ZE SWOJEJ POLISY
Kiedy poszkodowany brał udział w kolizji z autem, które nie miało ubezpieczenia OC, odszkodowanie wypłaca Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Jednak nie zawsze tak jest. Czasem ubezpieczony musi uruchomić swoją polisę. Dzieje się tak, jeśli poszkodowany miał wykupioną polisę AC – to właśnie z niej dostanie pieniądze na naprawę samochodu. Na UFG ciąży jednak obowiązek wyrównania strat, których zmotoryzowany nie poniósłby, korzystając z polisy OC sprawcy.
Jakie to straty?
* utrata posiadanych zniżek za bezszkodową jazdę,
* opłata za uzupełnienie sumy ubezpieczenia po szkodzie,
* w polisach AC często znajduje się zapis o udziale własnym. Czyli ubezpieczyciel zapłaci np. 70% za naprawę lub ma prawo zwrócić gotówkę jedynie za zamienniki, a nie części oryginalne. W tym przypadku UFG odda resztę pieniędzy, aby pokryć 100% kosztów naprawy lub dopłaci do oryginalnych części.
Co zrobić, gdy zauważymy Pożar.
Szczególnie ważne jest to aby niezwłocznie zaalarmować odpowiednie służy oraz wszystkich którzy znajdują się w strefie niebezpiecznej. Jeśli jest to możliwe uruchomić system alarmowy. Jeśli to możliwe i pożar nie stanowi dla nas zagrożenia powinniśmy przystąpić do próby gaszenia pożaru. W tym celu możemy użyć gaśnice jeśli mamy do nich dostęp lub systemu przeciwpożarowego.
Niezbędne jest także zorientowanie się czy ktoś nie jest poszkodowany i nie potrzebuje naszej pomocy oraz pomóc w ewakuacji. Szczególnie uwagę należy zwrócić na to aby nie wywoływać zbędnej paniki która może przyczynić się do tragicznych skutków. Często to właśnie panika okazuje się bardziej niebezpieczna dla życia niż sam pożar. Ważne też aby w miarę możliwości i konieczności odciąć gaz oraz elektryczność, dzięki temu podniesiemy bezpieczeństwo. Jeśli pożar nie zagraża bezpośrednio naszemu życiu możemy podjąć się ewakuacji majątku. Zwróćmy uwagę czy w zagrożonym terenie nie znajduje się zwierzyna, tutaj zachowajmy szczególną ostrożność gdyż zwierzęta w momencie zagrożenia życia szybko wpadają w panikę. Po zabezpieczeniu terenu należy upewnić się że nikt nie został poszkodowany i sprawdzić czy na pewno nikt nie potrzebuje pierwszej pomocy.
W czasie naszych działań na pewno pojawią się zastępy straży pożarnej, pogotowie ratunkowe oraz policja w celu zabezpieczenia terenu. Powinniśmy wtedy podporządkować się ich komendom jak również opowiedzieć jak doszło do pożaru, czy ktoś nie potrzebuje pomocy i w jaki sposób zabezpieczyliśmy teren. Każda wskazówka w przypadku bycia świadkiem jest dla strażaków czy policji bardzo cenna. Pozwala to często na wyjaśnienie okoliczności wybuchu pożarów. Nie zawsze od razu da się stwierdzić skąd pojawił się ogień, czasami potrzebna jest do tego specjalna komisja, która poprzez zbadanie miejsca zdarzenia jest w stanie określić przyczynę pożaru. Pożar to ogromne niebezpieczeństwo i nigdy nie lekceważmy go. Starajmy się zachować zimna krew i postępować według wskazówek. W razie potrzeby skoordynujmy akcje z innymi osobami przebywającymi na miejscu. Dzięki temu będziemy mieli pewność że dopełniliśmy swojego obowiązku.
Co robić aby uniknąć zaczadzenia
1) przeprowadzać kontrole techniczne, w tym sprawdzanie szczelności przewodów kominowych, ich systematyczne czyszczenie oraz sprawdzanie występowania dostatecznego ciągu powietrza,
2) użytkować tylko sprawne techniczne urządzenia, w których odbywa się proces spalania, zgodnie z instrukcją producenta,
3) stosować urządzenia posiadające stosowne dopuszczenia w zakresie wprowadzenia do obrotu; w sytuacjach wątpliwych należy żądać okazania wystawionej przez producenta lub importera urządzenia tzw. deklaracji zgodności, tj. dokumentu zawierającego informacje o specyfikacji technicznej oraz przeznaczeniu i zakresie stosowania danego urządzenia,
4) nie zaklejać i nie zasłaniać w inny sposób kratek wentylacyjnych,
5) w przypadku wymiany okien na nowe, sprawdzić poprawność działania wentylacji, ponieważ nowe okna są najczęściej o wiele bardziej szczelne w stosunku do wcześniej stosowanych w budynku i mogą pogarszać wentylację, (nie zamykać okien do końca tylko trzymać je w pozycji rozszczelnionej)
6) systematycznie sprawdzać ciąg powietrza, np. poprzez przykładanie kartki papieru do otworu bądź kratki wentylacyjnej; jeśli nic nie zakłóca wentylacji, kartka powinna przywrzeć do wyżej wspomnianego otworu lub kratki,
7) często wietrzyć pomieszczenie, w których odbywa się proces spalania (kuchnie, łazienki wyposażone w termy gazowe), a najlepiej zapewnić, nawet niewielkie, rozszczelnienie okien,
8) nie bagatelizować objawów duszności, bólów i zawrotów głowy, nudności, wymiotów, oszołomienia, osłabienia, przyspieszenia czynności serca i oddychania, gdyż mogą być sygnałem, że ulegamy zatruciu czadem; w takiej sytuacji należy natychmiast przewietrzyć pomieszczenie, w którym się znajdujemy i zasięgnąć porady lekarskiej.
WAŻNE!
W trosce o własne bezpieczeństwo, warto rozważyć zamontowanie w domu czujników tlenku węgla. Koszt zakupu i zamontowania czujnika tlenku węgla (ok. 150 zł, montaż można przeprowadzić samodzielnie korzystając jedynie z instrukcji urządzenia) jest niewspółmiernie niski do korzyści, jakie daje zastosowanie tego typu urządzeń (łącznie z uratowaniem najwyższej wartości, jaką jest nasze życie i życie naszych bliskich). Przy zakupie powinno się zwrócić uwagę, czy detektor posiada normę europejską EN50291 (obowiązującą również w Polsce).
Co robić aby uratować tonącą osobę?
1. Wyławiamy tonącego i układamy na brzegu.
2. Usuwamy z dróg oddechowych wodę. Topielca układamy głową w dół brzuchem na kolanie ratującego.
3. Usuwamy obce ciała z jamy ustnej (np. muł, piasek itp.).
4. Stosujemy sztuczne oddychanie.
5. Układamy w pozycji bocznej ustalonej, chronimy przed dalszym wychłodzeniem organizmu (nakrywamy poszkodowanego kocem,ręcznikiem)
UWAGA! Jeśli widzisz, że ktoś tonie a sam nie jesteś ratownikiem WOPR nie wskakuj od razu bez zastanowienia na ratunek, bowiem często zdarza się, że ofiarą staje się także osoba ratującą, gdyż albo przecenia swoje siły i umiejętności i także wpada w wodną pułapkę albo co też często się zdarza tonąca osoba tak silnie chwyta ratującego, że wciąga go razem z sobą pod wodę.
Często ratownicy wodni udzielając porad zwykłym ludziom jak ratować kogoś kto tonie, nie uczą i nie demonstrują specjalnych chwytów, którymi można bezpiecznie holować tonącego do brzegu, tylko radzą aby ogłuszyć tonącego, żeby na chwile stracił przytomność i wtedy łatwo możemy wyciągnąć go na brzeg.
Co robić gdy zauważysz wypadek?
Po polskich drogach porusza się około 16 milionów samochodów. W 2004 roku w Polsce wydarzyło się 51100 wypadków. Co roku na polskich drogach ginie ponad 5000 ludzi – to tak jakby wyobrazić sobie, że co roku z mapy kraju wymazuje się miasta wielkości Głogowa Młp. Co roku z powodu wypadków drogowych rannych zostaje około 65000 ludzi (miasto wielkości Przemyśla). Uważa się, że każdy z nas przynajmniej raz w życiu będzie świadkiem lub uczestnikiem wypadku drogowego. Czy wiemy jak się wtedy zachować? Co zrobić żeby pomóc i zmniejszyć te szokujące statystyki?
Pierwszą i najważniejszą zasadą przy jakimkolwiek zdarzeniu, a więc także przy wypadku drogowym jest nie narażanie na niebezpieczeństwo własnego zdrowia. Nikt nie wymaga od nas niepotrzebnego bohaterstwa – wręcz przeciwnie. Pamiętaj, że gdy ratując kogoś tobie stanie się krzywda, nie dość, że nie pomożesz poszkodowanemu to jeszcze sam będziesz wymagał udzielenia pomocy.
Dlatego więc własny samochód należy zatrzymać w pewnej odległości od miejsca zdarzenia, trzeba liczyć się z możliwością pożaru poszkodowanego samochodu. Włączamy światła awaryjne, a w nocy światła drogowe, kierując je na miejsce zdarzenia. Zawsze staramy się zatrzymać tak samochód żeby nie stał on zgodnie z kierunkiem ruchu tylko trochę na ukos. Dlaczego? Często widzimy stojące na poboczu samochody z włączonymi światłami awaryjnymi, czemu nie towarzyszy żaden wypadek, dlatego zatrzymując się na ukos od razu sugerujemy innym uczestnikom ruchu, że coś się stało. Umożliwi to sprawne działanie, jak i poinformuje nadjeżdżających kierowców o zaistniałym niebezpieczeństwie.
Wskazane jest również rozłożenie trójkąta ostrzegawczego, po przeciwnej stronie miejsca zdarzenia niż nasz samochód, a gdy mamy do dyspozycji 2 trójkąty to umieszczamy je po obu stronach. Dobre oznakowanie miejsca zdarzenia zapewni nam bezpieczeństwo. Nie dopuśćmy do tego, że nadjeżdżający kierowcy nie będą niczego się spodziewać, bo to najlepsza droga do karambolu i zwielokrotnienia liczby ofiar.
Po zabraniu apteczki (i ewentualnie gaśnicy) jak najszybciej docieramy do ofiar. Jeśli poszkodowany pojazd się pali, należy z rozwagą użyć gaśnicy. Przeważnie wozimy ze sobą 1 kilogramowe gaśnice proszkowe, których skuteczność przy większych pożarach jest mała. Dlatego też należy maksymalnie zbliżyć się do źródła ognia, "celowanie" z daleka jest nieskuteczną stratą czasu. Nie obawiajmy się, że palący się samochód wybuchnie – takie rzeczy zdarzają się przede wszystkim Tylko w filmach.
Po dotarciu do ewentualnych ofiar musimy trafnie ocenić sytuację. Jeżeli uczestnik wypadku jest przytomny, auto się nie pali i nie ma potrzeby ewakuacji to takiego poszkodowanego pozostawiamy w samochodzie opatrując go w samochodzie i czekać na przyjazd odpowiednich służb. Każdy ruch poszkodowanego a szczególnie wyciąganie go z samochodu przy jednoczesnym wystąpieniu urazu kręgosłupa co zdarza się bardzo często może spowodować, że nie dość, że nie pomożemy rannemu to możemy doprowadzić go do ciężkiego kalectwa lub śmierci, dlatego jeśli nie jest to konieczne zostawiamy uczestników wypadku w samochodzie.
Pamiętajmy o dokładnym rozejrzeniu się na miejscu zdarzenia. Podczas wypadku powstają ogromne energie, które są w stanie wyrzucić ofiarę przez okno, nawet wiele metrów od uszkodzonego auta ! Poszkodowani, którzy są w aucie, z powodu szoku mogą nie udzielać sensownych odpowiedzi, dlatego lepiej rozejrzeć się samemu. Jeśli jest to możliwe, prosimy o pomoc innych kierowców.
Następnie przystępujemy do oceny stanu poszkodowanych (szczegółowo opisane w innym rozdziale). W razie potrzeby rozpoczynamy odpowiednie działania ratownicze. Dopiero po tych czynnościach dzwonimy do odpowiednich służb ratowniczych, odpowiednio pod numery 997 – policja, 998 – straż pożarna, 999 – pogotowie ratunkowe, lub pod numer 911 do centrum powiadamiania ratunkowego.


